Odsetki to tylko część ceny, jaką płaci się za pożyczone pieniądze. Przy wielu kredytach gotówkowych i pożyczkach znacznie większy udział w całkowitym koszcie mają prowizje, ubezpieczenia i różnego rodzaju opłaty. Ustawodawca dostrzegł ten problem i wprowadził limity, których kredytodawca nie może przekroczyć. Warto je znać, bo pozwalają ocenić, czy oferta jest uczciwa i czy umowa nie zawiera kosztów sprzecznych z prawem.
Czym są pozaodsetkowe koszty kredytu
Ustawa o kredycie konsumenckim definiuje pozaodsetkowe koszty kredytu jako wszystkie koszty, które konsument ponosi w związku z umową, z wyjątkiem odsetek. Pojęcie to jest bardzo szerokie i obejmuje zarówno opłaty pobierane przy zawarciu umowy, jak i te naliczane w trakcie jej trwania.
Do najczęściej spotykanych kosztów tego rodzaju należą:
- prowizja za udzielenie kredytu,
- opłata przygotowawcza lub opłata za rozpatrzenie wniosku,
- składka na ubezpieczenie na życie, od utraty pracy lub inne ubezpieczenie powiązane z kredytem,
- opłaty za usługi dodatkowe, jeśli ich wykupienie jest warunkiem otrzymania kredytu,
- opłaty za prowadzenie rachunku lub wydanie karty związanej z kredytem.
O tym, czy dana opłata jest kosztem kredytu, decyduje jej związek z umową, a nie nazwa nadana przez kredytodawcę. Pakiet „usług premium” czy „szybka ścieżka” rozpatrzenia wniosku również mieści się w tym pojęciu, jeżeli konsument płaci za nie w związku z zaciągnięciem zobowiązania.
Limit pozaodsetkowych kosztów kredytu
Kluczowym zabezpieczeniem konsumenta jest maksymalna wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu, określana skrótem MPKK. Od grudnia 2022 roku limit ten wyznacza wzór, według którego koszty nie mogą przekroczyć 10% całkowitej kwoty kredytu oraz dodatkowych 10% w skali roku okresu kredytowania. Niezależnie od długości umowy łączna suma kosztów nie może być wyższa niż 45% całkowitej kwoty kredytu.
Prosty przykład pokazuje, jak działa ten mechanizm. Przy kredycie na 20 000 zł zaciągniętym na dwa lata maksymalne pozaodsetkowe koszty wynoszą 2000 zł z części stałej i 4000 zł z części zależnej od czasu, czyli łącznie 6000 zł. Jeżeli umowa przewiduje wyższe opłaty, nadwyżka ponad limit nie wiąże konsumenta i nie musi być przez niego zapłacona.
Obok limitu kosztów pozaodsetkowych obowiązuje również górna granica oprocentowania, czyli odsetki maksymalne określone w Kodeksie cywilnym. Ich wysokość zależy od stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego, dlatego zmienia się wraz z decyzjami Rady Polityki Pieniężnej.
Ubezpieczenia powiązane z kredytem
Ubezpieczenie to jeden z najbardziej problematycznych kosztów. Kredytodawcy często proponują je razem z kredytem, a składka bywa doliczana do kwoty finansowania. Konsument powinien wiedzieć, czy ubezpieczenie jest obowiązkowe, czy dobrowolne, ponieważ od tego zależy sposób jego ujęcia w kosztach kredytu.
Jeżeli zawarcie umowy ubezpieczenia jest warunkiem otrzymania kredytu, składka musi zostać uwzględniona w RRSO i w całkowitym koszcie kredytu. Pominięcie jej w tych wyliczeniach zniekształca obraz oferty. Przed podpisaniem umowy warto też sprawdzić zakres ochrony, wyłączenia odpowiedzialności oraz zasady zwrotu składki w razie wcześniejszej spłaty.
Kredytowana prowizja i odsetki od kosztów
Częstą praktyką jest doliczanie prowizji i składki ubezpieczeniowej do kwoty kredytu. Konsument otrzymuje wtedy na rachunek mniej, niż wynosi kwota wskazana w umowie, a odsetki naliczane są także od sfinansowanych kosztów. W efekcie płaci odsetki od pieniędzy, których faktycznie nie otrzymał.
Zasadność takiego rozwiązania jest przedmiotem licznych sporów sądowych. Duże znaczenie ma przy tym to, czy umowa jasno informuje o mechanizmie kredytowania kosztów i czy RRSO zostało wyliczone prawidłowo.
Kiedy błędy w kosztach otwierają drogę do roszczeń
Nieprawidłowo określone koszty mogą mieć dla kredytobiorcy dwojakie skutki. Po pierwsze, opłaty przekraczające ustawowy limit nie wiążą konsumenta, więc może on domagać się zwrotu nadpłaconych kwot. Po drugie, błędne przedstawienie kosztów w umowie może stanowić naruszenie obowiązków informacyjnych kredytodawcy.
W tej drugiej sytuacji konsument może rozważyć sankcję kredytu darmowego. Polega ona na tym, że po złożeniu pisemnego oświadczenia kredytobiorca zwraca wyłącznie kapitał, bez odsetek i innych kosztów kredytu. Uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy, dlatego z analizą dokumentów nie warto zwlekać. Ocena, czy w konkretnej sprawie zachodzą podstawy do takiego roszczenia, wymaga zwykle porównania umowy, formularza informacyjnego i harmonogramu spłat, w czym pomocny bywa prawnik specjalizujący się w sporach z instytucjami finansowymi.
Na co zwrócić uwagę przed podpisaniem umowy
Przed zawarciem umowy warto zsumować wszystkie pozaodsetkowe koszty i porównać je z ustawowym limitem. Należy też sprawdzić, które opłaty są doliczane do kwoty kredytu i czy naliczane są od nich odsetki. Pomocne jest zestawienie kwoty, którą konsument faktycznie otrzyma, z całkowitą kwotą do zapłaty wskazaną w umowie.
Pozaodsetkowe koszty kredytu obejmują prowizje, ubezpieczenia, opłaty przygotowawcze i wszelkie inne płatności związane z umową. Ich wysokość ogranicza ustawowy limit, a koszty ponad tę granicę nie wiążą konsumenta. Rzetelna analiza umowy pozwala nie tylko wybrać tańszą ofertę, lecz także wychwycić nieprawidłowości, które mogą uzasadniać zwrot zapłaconych kwot.









